Ministranci - CH W K

Szukaj
Idź do spisu treści

Menu główne:

Ministranci

LSO > MINISTRANCI
Herb Mnistrantów
Patron

Służba przy ołtarzu Chrystusa jest wielkim zaszczytem.

Ma w sobie znamię wybrania. Stoją tam ludzie, na których w jakiś szczególny sposób wejrzał Bóg. Jak kiedyś do służby Bożej zostali powołani: Abraham, Samuel, Dawid, Apostołowie, tak i dzisiaj Boży głos słyszą ci, którzy służą Chrystusowi w Jego Kościele. W ramach liturgii spełniane są różne funkcje. Wśród nich są „ministranci”, którzy w czasie sprawowania liturgicznych obrzędów  spełniają „posługę pomocniczą” w sposób określony przepisami Kościoła.


Również w naszym kościele parafialnym chłopcy pełnią służbę jako ministranci.

Służą oni Chrystusowi. Bo ministrant to ten, który służy. Każdy ministrant powinien zdawać sobie sprawę z zaszczytu, jaki  jest jego udziałem. Pełni on funkcję przy wielkich tajemnicach naszej wiary. Jest tak bardzo blisko Ofiary Chrystusa, gdzie On sam przychodzi na Ołtarz pod postacią chleba i wina!


Aktualnie do grona „naszych”  ministrantów należy kilkunastu chłopców w wieku szkolnym. Jest też jeden „rodzynek” - przedszkolak w wieku lat 6-ciu.

Właściwej  formacji ministrantów w naszej parafii mają służyć zbiórki, w trakcie, których omawiane są aktualne sprawy związane z rokiem liturgicznym oraz konkretne posługi ministranckie. Każdy ministrant służy na Mszy św. w dni powszednie -   2 razy oraz w niedzielę -   wg ustalonego harmonogramu. Strojem ministranta jest komża, sutanka oraz pelerynka. Patronami ministrantów są: św. Dominik Savio,  św. Jan Bosko, św. Alojzy Gonzaga, oraz św. Jan Berchmans.  


Aby należeć do grona ministrantów, potrzeba właściwego przygotowania.

Zanim, więc mali chłopcy staną się ministrantami,  jako aspiranci będą uczestniczyć w specjalnym przygotowaniu. Służba przy ołtarzu w naszej parafii jest punktowana. Ministranci, którzy gorliwie służą i uzyskają największą ilość punktów są nagradzani. W planach są też, wzorem lat wcześniejszych, wyjazdy na wspólne wakacje, udział we wspólnych wyjściach do kina, kręgle czy inne tego typu atrakcje.

Każdy ministrant  musi o tym pamiętać, że jest wzorem dla swoich rówieśników. Będąc blisko Chrystusa, przy ołtarzu musi Go ukazywać swoim życiem.  

Kochani Rodzice! Pomagajcie swoim synom w ich służbie.

Niech uczą się modlitwy, głębokiej wiary, czci dla Eucharystii oraz życia prawdziwie chrześcijańskiego właśnie od was. Niech służba ta będzie dla nich radością.  Stwarzajcie im religijną atmosferę w domach rodzinnych, módlcie się w ich intencji. Bądźcie dumni, że wasi synowie są ministrantami. Może z grona tych chłopców ktoś usłyszy kiedyś głos Boga powołujący do kapłaństwa.


Jednocześnie zapraszamy wszystkich chętnych chłopców do służby przy ołtarzu, jako ministranci.

Zasadniczo do tego grona przyjmowani są chłopcy w wieku szkolnym, ale mile widziany jest każdy, kto z sercem i ochotą pragnie służyć Panu Bogu. Gwarantujemy, że Wasze dzieci poświęcając w ten sposób część swojego czasu wolnego nie tylko ofiarują go w szczytnym celu, ale również będą miały możliwość wypracowania najlepszego systemu wartości w tak trudnych i skomplikowanych czasach. Zgłosić można się na najbliższą zbiórkę, które odbywają się w soboty w godzinach dopołudniowych lub u księdza w zakrystii.


Św. Dominik Savio

Urodził się w pobliżu Turynu 2 kwietnia 1842. Miał zaledwie siedem lat, gdy  po raz pierwszy przyjął Komunię Świętą.
Było to wydarzenie wyjątkowe, ponieważ w owych latach nie uznawano jeszcze praktyki Wczesnej Komunii Świętej.
W swej książeczce do nabożeństwa Dominik umieścił w dniu I Komunii Świętej następujące postanowienia:


1. Będę się często spowiadał i przystępował do Komunii Świętej ilekroć zezwoli mi na to mój spowiednik


2.Będę święcił dzień święty


3.Moimi przyjaciółmi będą Jezus i Maryja


4. Raczej umrę, niż zgrzeszę


Gdy miał dwanaście lat spotkał św. Jana Bosco. Niemal od razu zaistniała między nimi szczególna więź duchowa.
Kiedy pewnego razu św. Jan Bosco wygłaszał swoim podopiecznym kazanie, w którym przypominał, że wszyscy powołani są do świętości, że świętość nie jest czymś przekraczającym ludzkie możliwości, a w niebie czeka wielka nagroda, św. Dominik oznajmił: "Czuję potrzebę i pragnienie, aby zostać świętym. Nie myślałem nigdy, że jest to  takie łatwe. Muszę zostać świętym" i dodał: "Niech mi ksiądz w tym dopomoże".


Dominik miał niezwykle pozytywny wpływ na otoczenie. Potrafił na przykład podczas zabawy zaprowadzić całą grupę chłopców na chwilę modlitwy do kaplicy. Zachęcał kolegów do rywalizacji  w pełnieniu dobrych uczynków.


Jesienią 1856 roku stwierdzono u Dominika zaawansowaną chorobę płuc. Musiał opuścił "oratorium" Jana Bosco. Po kilkumiesięcznych cierpieniach w domu zmarł 9 marca 1857 roku.

Papież Pius  XI w roku 1933 wydał dekret o heroiczności jego cnót. Nazwał go wtedy "małym świętym", który jednak był "gigantem ducha".


 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego